Liczba wystawionych
opinii: 492
20.04.2026 22:26
Horror w Arkham: Ostatnia godzina to gra kooperacyjna, w której gracze wcielają się w badaczy próbujących powstrzymać rytuał przywołania Przedwiecznego na terenie Uniwersytetu Miskatonic. W trakcie rozgrywki poruszamy się po planszy, walczymy z potworami i zbieramy wskazówki, które pozwalają ustalić miejsce rytuału i go powstrzymać. Kluczowym elementem gry jest programowanie akcji, niestety to właśnie ten główny mechanizm jest jednocześnie największą bolączką tej gry. Każdy gracz zagrywa kartę pierwszeństwa bez pełnej wiedzy o decyzjach innych, a następnie karty zostają odsłonięte i gracz z najniższą wartością wykonuje górną, pozytywną akcję. Kolejni gracze niestety często zmuszeni są do rozpatrywania dolnych, zdecydowanie bardziej negatywnych efektów swoich kart. W praktyce zamiast pomagać w planowaniu, mechanika ta skutecznie je utrudnia i wprowadza sporo frustracji. Podczas rozgrywki często miałem wrażenie, że to gra „gra we mnie”, a nie ja w nią, a to z powodu, że realnie nie maiłem na nic wpływu, wszystkim decydował ślepy los. Do tego dochodzi żmudna aktywacja i przemieszczanie się potworów po kolejnych pomieszczeniach Uniwersytetu Miskatonic, co dodatkowo spowalnia całość i odbiera przyjemność z gry. Przez niefortunne rozwiązania związane z akcjami często przegrywamy nie dlatego, że popełniliśmy błąd, ale przez samą mechanikę gry. Samo szukanie odpowiedniej kombinacji wskazówek jest pomysłem ciekawym i dobrze przemyślanym, jednak trudno się tym cieszyć przez pozostałe rozwiązania zastosowane w grze. Jeśli chodzi o wykonanie, grafiki są te same, które Fantasy Flight Games umieszcza we wszystkich swoich grach, dla jednych będzie to plus, dla innych minus. Według mnie jeśli nie zdecydowano się na coś świeższego wizualnie, to mogli te środki przeznaczyć na dopracowanie lepiej samej mechaniki. Podsumowując Horror w Arkham: Ostatnia godzina to gra z ciekawym pomysłem, który niestety został przytłoczony przez nietrafione rozwiązania mechaniczne. Zamiast angażującej kooperacji dostajemy sporo frustracji i poczucie braku kontroli nad rozgrywką. Moja ocena to 5/10.
Liczba wystawionych
opinii: 314
05.05.2025 17:23
Kooperacyjna gra planszowa przeznaczona dla 1–4 graczy oferuje rozgrywkę trwającą około 30–60 minut.
Gracze wcielają się w badaczy próbujących powstrzymać przywołanie przedwiecznego przez kultystów na Uniwersytecie Miskatonic. Aby to osiągnąć, muszą zebrać odpowiednie symbole rytualne, odkrywając wskazówki ukryte w różnych budynkach kampusu, jednocześnie walcząc z potworami i zapobiegając rozprzestrzenianiu się zła Gra cechuje się dużą losowością, plansza jest wykonana dość nudno, a ciemne, ponure kolory nie zachęcają do dalszej rozgrywki. Zagrałam dwa razy i nie mam ochoty wracać do niej.
Liczba wystawionych
opinii: 149
12.10.2024 11:49
Całkiem w porządku gra - kooperacja, których nie jestem fanem. Znajdzie sie pare mankamantow na ktore można ponarzekać mechanicznie. Polskie tlumaczenie instrukcji i kart - tragedia. Mnostwo nie jasności - jakby tlumaczyl translator i tak poszlo do druku. Gra aktualnie mega tania, a za tą cenę to warto.
Liczba wystawionych
opinii: 159
17.09.2024 14:20
Ta gra zebrała chyba najwięcej złych opinii ze wszystkich gier o Arkham i nie do końca rozumiem dlaczego. Przyznam szczerze, że w porównaniu z innymi tytułami, rzeczywiście nie czuć tutaj zbyt wiele klimatu Cthulthu, ale myślę, że nie to było głównym celem autorów. Głównym zadaniem tej gry jest tak właściwie układanka logiczna, jak pozbyć się wszystkich kafelków potworów i jak je dokładać tak, żeby przyniosły nam najmniej strat. Jeśli się na tym skupimy, to mamy naprawdę mózgożerny tytuł, w szczególności na trudnych poziomach.
Liczba wystawionych
opinii: 13
10.09.2024 15:07
+ Dosyć szybka
+ Szybko jak na tę franczyzę ustawia się mapę
- Jak zawsze w tej franczyzie (Cthulhu) zasady spawnowania potworów z bram są dziwne...
- Mało scenariuszy (raptem 4 przedwiecznych)
- Mało kart akcji (raptem kilka na postać)
- Bardzo dziwna formuła gry, która działa, ale nie wiem czy mnie przekonuje (gracze nie mogą za bardzo się komunikować między sobą i do pewnego momentu nie wiedzą jakie karty zagrali inni, co prowadzi do częstej sytuacji "Co żeś najlepszego ty właśnie zrobił")
Liczba wystawionych
opinii: 29
18.07.2023 23:48
Zdecydowałem się na kupno ze względu na cenę i powiem szczerze że to najgorsza gra w mojej kolekcji. Jeśli chcecie coś w tych klimacie to lepiej kupić Pandemic. Samo wykonanie oceniam jako średnie. Żetony potworów małe przez co ilustracje na nich wyglądają jak plamy. Sama plansza mogłaby być czytelniejsza. Pomimo że uwielbiam Cthulu, w tej grze klimatu brak. Ogólnie odradzam bo jest wieeeeele lepszych gier w tym stylu i mniej mechanicznych. Tu jedynie reagujemy na akcje przedwiecznych i kart akcji. A na końcu i tak liczy się czy dobrze zgadlismy symbole na żetonach..
Liczba wystawionych
opinii: 336
15.06.2022 08:05
Po kampusie snują się po nocy podejrzane indywidua, które napadają przechodniów i bez opamiętania niszczą mienie. To nie są juwenalia.
To Horror w Arkham: Ostatnia Godzina.
Ostatnia Godzina wcale nie jest horrorem. Nie ma cthulhowego klimatu. Jest kiepską kooperacją.
Ale ma swoje zalety.
To szybka i prosta gra. Bywa dość emocjonująca.
I tyle.
Ostatnia Godzina jest tak potwornie losowa, że nie daje żadnej nadziei na poczucie klimatu wspólnej walki z przeciwnościami, umykaniu o włos porażce, gaszenia kilku pożarów na raz z następnymi katastrofami tuż za rogiem. Tutaj jak karty nie podejdą, to jest przerąbane i już. Można tylko w ograniczony sposób zdecydować, jak bardzo.
Mechanizm wykonywania akcji w teorii jest ciekawy, a w praktyce bardzo ułomny. Każdy gracz dociera kartę z wierzchu swojej talii akcji. I tu jest pierwszy problem, z losowaniem tego, co można w grze zrobić. Dobrze byłoby mieć jakiś wybór, ale gra woli bawić się w symulator głupca. Potwory oblazły uczelnę, więc zróbmy coś randomowego. To na pewno pomoże.
Każda karta ma dwie możliwe do wykonania akcje, jedną dobrą, skuteczną lub pożyteczną, a drugą umożliwiającą przeszukanie lokacji, ale aktywującą potwory w danej strefie. O to, jaką akcję wykona badacz rozgrywa się swoista licytacja. Gracze zakrywają po jednej karcie kolejności z ręki, które mają konkretną liczbę. Dwóch graczy z najniższymi numerkami wykonuje dobre akcje, a reszta te niefajne.
Kombinowanie kto powinien gdzie jaką akcję wykonać byłoby bardzo dobrym patentem, gdyby z jakiś niepojętych przyczyn gra nie zabroniła komunikacji między graczami w sprawie kart akcji.
Zatem biedni śmiałkowie muszą walczyć z niepobitym złem na ślepo, głucho i ze związanymi oczami.
Z kartami kolejności wiąże się też ciekawa mechanika wykonywania akcji aktualnie brużdżącego graczom Przedwiecznego. Po zakończeniu rundki gracze liczą specjalne symbole na zagranych kartach, a ich suma określa jak bardzo dotkliwa będzie interwencja monstrum.
Pomioty Przedwiecznych zachowują się przyzwoicie. Są takie, które biegają po lokacjach, kiedy zostaną aktywowane, więc z każdym krokiem zbliżają się do lokacji, którą trzeba obronić. Są wredoty, które atakują postać gracza dzielącego z nimi lokację. Są wandale, którzy niszczą pola do wykładania pomiotów, przez co eliminują swoim pobratymcom miejsca postojowe, więc będą oni szwędać się dalej grożąc graczom zakończeniem gry z powodu przeludnienia.
Potwory pojawiają się na planszy w skutek działania kart, efektu akcji głównego złego lub w jednym z trzech spawn pointów. Standardzik.
Ostatnia Godzina jest takim sobie średniakiem. Podobnie jak każdy horror klasy C zapewni chwilę odmóżdżającej rozrywki, ale wymaga wyłączenia w sobie krytycyzmu. Nie oczekując wiele, można przy niej spędzić chwilę.
Liczba wystawionych
opinii: 24
19.04.2022 18:06
Zarzuca się tej grze że nie ma klimatu - i nie ma. Jest to taka kooperacja w której nie można rozmawiać - dziwne. Ale biorąc pod uwagę te minusy gralo mi się całkiem przyjemnie, ale solo.