Pentaquest to gra typu print & play, w której za pomocą pięciu kości próbujemy pokonywać kolejne karty przeciwników. W każdej rundzie rzucamy kośćmi i staramy się uzyskać odpowiednie kombinacje, które pozwolą nam pokonać danego przeciwnika. Każdy pokonany potwór daje nam nowe możliwości modyfikowania wyników kości, dzięki czemu z czasem zyskujemy coraz większą kontrolę nad rozgrywką. Pomimo losowości wynikającej z rzutów kośćmi gra naprawdę mi się podoba. Największą zaletą jest dla mnie to, że z biegiem rozgrywki zyskujemy coraz większą kontrolę nad kośćmi. Musimy również dobrze planować swoje ruchy, aby zbyt szybko nie pozbyć się wszystkich pomocnych kart. W Pentaquest trzeba również uważać na podejmowane decyzje, ponieważ jedna pomyłka może kosztować nas przegraną. Musimy więc dobrze wykorzystywać dostępne możliwości i zastanowić się, które karty najlepiej pokonać w pierwszej kolejności. Gra jest przyjemna i daje satysfakcję, jednak po kilku rozgrywkach zaczyna być nieco powtarzalna, brakuje tu większej różnorodności. Minimalistyczna, czarno-biała oprawa graficzna bardzo mi się podoba i nadaje grze wyjątkowego charakteru. Podsumowując Pentaquest to interesujaca gra, która dobrze wykorzystuje losowość kości, jednocześnie pozwalając nam z czasem uzyskać nad nimi coraz większą kontrolę. Jest prosta, szybka i daje sporo frajdy, choć po kilku partiach zaczyna być powtarzalna. Chętnie wypróbuję grę z dodatkiem Heroes. Moja ocena to 6,5/10.