Propuh to dwuosobowa gra karciana oparta na mechanice zagrywania lew, w której wcielamy się w dwie rywalizujące ze sobą postacie, babcię i ducha. W trakcie rozgrywki zagrywamy karty, starając się umieszczać nasze żetony i realizować swoje cele. Każda ze stron próbuje w ten sposób osiągnąć swoje warunki zwycięstwa. Gra ma naprawdę oryginalny temat, którego nie spotkałem wcześniej w innych grach. Dodatkowo jest to gra pojedynkowa opartą na zagrywaniu lew, więc oczekiwałem czegoś naprawdę oryginalnego i ciekawego. Niestety już po pierwszej rozgrywce mój entuzjazm mocno ostygł, a w kolejnych partiach było tylko gorzej. Pomimo tego, że jest to gra dla dwóch osób, postacie nie są tutaj w żaden sposób asymetryczne. I właściwie nie rozumiem dlaczego. Jedyną różnicą pomiędzy nimi są cele, które musimy realizować, ale nawet one sprowadzają się głównie do umieszczenia, lub usunięcia odpowiednich żetonów z konkretnych lokacji. Brakuje mi tutaj większego zróżnicowania stron, które sprawiłoby, że każda z nich wymagałaby innego podejścia do rozgrywki. Sama gra jest również banalnie prosta. W trakcie jednej rundy zagrywamy zaledwie dwie karty z naszej ręki, które wcześniej dobraliśmy losowo. Przez to mamy bardzo ograniczone możliwości planowania i często zamiast podejmować decyzje, po prostu zagrywamy to, co dostaliśmy. Jak na pojedynek dwóch graczy oczekiwałem zdecydowanie większej możliwości główkowania i wpływania na przebieg rozgrywki. Wizualnie gra również zupełnie do mnie nie trafiła. Grafiki na kartach są po prostu koszmarne, a same karty pomieszczeń wyglądają bardzo nijako. Przy tak nietypowym temacie można było stworzyć naprawdę ciekawą oprawę, która dodatkowo budowałaby klimat pojedynku babci z duchem. Podsumowując Propuh to dla mnie zmarnowany potencjał. Oryginalny temat i ciekawy pomysł zostały niestety okraszone nijaką mechaniką. Gra jest zbyt prosta, losowa i pozbawiona większej głębi. Do tego dochodzi oprawa graficzna, która również nie zachęca do ponownego sięgnięcia po ten tytuł. Moja ocena to 4/10.