Nowa Ziemia to bardzo przyjemny tytuł. W wariancie szkockim skupiamy się na zdobywaniu przewagi na obszarach oraz budowaniu katedr i zamków. Pomimo tego, że karty misji odkrywamy podczas gry, strategia nasuwa się sama, jeśli spojrzy się na to, że w talii jest sporo kart związanych z katedrami i zamkami. Natomiast w wariancie z Irlandią, moim zdaniem, różnorodność kart celów daje nam więcej możliwości wyboru strategii. Dzięki temu, że od początku gry wiemy, za co możemy punktować, rozwijamy się pod konkretne karty. Co prawda ciężko się skupić na wszystkich celach, ale dzięki ich różnorodności mamy szansę na solidną dawkę dodatkowych punktów. (PEŁNA RECENZJA W MAGAZYNIE)