Home
Szukaj
Premiery
Moje gry
Menu
280,23 zł
Dostępna

Wroth

Liczba graczy: 1 - 4
Czas gry: 60 minut
Wiek od: 13 lat
Autorzy: Manny Trembley
Premiera: 21.05.2026
Wydanie polskie: Portal Games
Wydanie oryginalne: Chip Theory Games
Przejmij dowodzenie w świecie, gdzie pradawne tradycje zderzają się w bezlitosnej walce o każdy skrawek ziemi! Wroth to esencja strategii area control. Gra zamyka głębię asymetrycznego starcia o dominację w dynamicznej, 60-minutowej rozgrywce. Pomysłowa mechanika draftu kości akcji zmusza graczy do bezlitosnej optymalizacji i nieustannego, bezpośredniego krzyżowania planów rywali. To ty... czytaj dalej

Oceny użytkowników

7,9 /10
Dobra

Na podstawie 43 ocen i 8 opinii

Dodaj opinię

Rozkład ocen

10
9%
9
21%
8
33%
7
19%
6
14%
5
2%
4
0%
3
0%
2
2%
1
0%

Najczęściej chwalone

proste zasady wysoka jakość wykonania krótki czas rozgrywki duża regrywalność

Najczęściej krytykowane

zbyt prosta zbyt wysoka cena wysoka abstrakcja
Gra skupia się na walce o terytorium. Wcielamy się w jedną z kilku frakcji i próbujemy zdobyć jak najwięcej kontroli nad planszą. Przesuwamy swoje jednostki, zajmujemy kolejne obszary, atakujemy przeciwników i korzystamy ze specjalnych zdolności swojej frakcji. Wszystko oparte jest na prostych akcjach i draftowaniu kości, które określają, co w danej turze możemy zrobić.

I tutaj od razu zaznaczę jedną rzecz, Wroth nie jest grą, która jakoś szczególnie mnie porwała. Nie ma tutaj wielkich, spektakularnych akcji, po których człowiek wyskakuje z krzesła. Same akcje są raczej bardzo proste: przemieszczasz się, atakujesz, zajmujesz teren, korzystasz ze zdolności i próbujesz zrobić to w taki sposób, żeby zdobyć jak najwięcej punktów.

Ale… chyba właśnie o to w tej grze chodzi.

Wroth obiecuje szybką area control z prostymi zasadami i dokładnie to dostajemy. Nie próbuje być czymś większym, niż jest. Nie musimy spędzać pierwszej godziny nad instrukcją ani planować pięciu tur do przodu. Wchodzimy na planszę, rozstawiamy swoje jednostki i zaczynamy walczyć o tereny.

I to działa całkiem dobrze.

Samo punktowanie jest trochę ciekawsze, niż mogłoby się wydawać. Każdy teren ma przypisany żeton z określoną liczbą punktów, a te żetony są losowo rozstawiane przed rozpoczęciem partii. Dzięki temu nigdy do końca nie wiemy, które obszary okażą się najbardziej wartościowe. Kontrolowanie danego terenu daje nam tyle punktów, ile wskazuje leżący na nim żeton.

Do tego dochodzi Dominacja. Jeżeli na danym terenie znajdują się wyłącznie nasze jednostki, dostajemy dodatkowy punkt. Niby tylko jeden, ale potrafi mieć znaczenie, szczególnie kiedy pod koniec gry walczymy o każdy punkt. Wtedy samo zajęcie terenu to nie zawsze wszystko, czasami bardziej opłaca się spróbować całkowicie wyczyścić go z przeciwnika i uzyskać Dominację.

Jeszcze ciekawiej robi się dzięki elitarnym jednostkom. Ich obecność na niektórych terenach może dodatkowo zwiększać liczbę otrzymywanych punktów. Dlatego elity nie są tylko mocniejszymi jednostkami do walki ze specjalnymi umiejętnościami. Ich odpowiednie wykorzystanie może mieć bezpośrednie przełożenie na wynik końcowy.

A na tym nie koniec, bo niektóre tereny dają nam również dodatkowe akcje jako nagrodę za ich kontrolowanie. To sprawia, że nie zawsze najcenniejszy jest teren z największą liczbą punktów. Czasami bardziej opłaca się przejąć miejsce, które pozwoli nam wykonać dodatkową akcję i dzięki temu zrobić coś, czego normalnie nie moglibyśmy zrobić w swojej turze.

Wszystko to prowadzi do dość prostego, ale fajnego celu, jako pierwszy przekroczyć 30 punktów. I właśnie ten próg sprawia, że końcówka potrafi być całkiem emocjonująca. Nagle każdy punkt zaczyna mieć znaczenie, a jeśli ktoś zbliża się do trzydziestki, pozostali gracze mają konkretny powód, żeby spróbować go zatrzymać albo odebrać mu wartościowe tereny.

I właśnie takie drobne zależności podobają mi się we Wroth najbardziej. Same zasady są proste, ale zaczynamy kombinować, co właściwie najbardziej opłaca się nam w danym momencie. Czy brać wysoko punktowany teren? Czy próbować zdobyć Dominację? Czy może zaatakować przeciwnika i odebrać mu jego punkty? A może przejąć teren dający dodatkową akcję, która pozwoli zrobić coś jeszcze w tej samej turze?

Najwięcej frajdy daje samo przepychanie się po planszy. Zajmujesz jakiś obszar, przeciwnik próbuje Ci go odbić, więc musisz zdecydować, czy go bronisz, czy może lepiej zaatakować gdzieś indziej. Przy większej liczbie graczy sytuacja potrafi zmieniać się naprawdę szybko i wtedy zaczyna się to przyjemne kombinowanie: „Dobra, jeśli pójdę tutaj, to on zabierze mi tamto, ale dzięki temu mogę wejść z drugiej strony…”.

Nie jest to jednak poziom strategicznych decyzji znany z cięższych area control. Czasami mam wręcz wrażenie, że robię rzeczy bardzo oczywiste. Losowość kości również potrafi pokrzyżować plany, a balans poszczególnych frakcji nie zawsze wydaje mi się idealny. Do tego instrukcja momentami nie pomaga i przy pierwszych partiach pojawia się trochę pytań dotyczących tego, jak dokładnie interpretować poszczególne zasady.

Natomiast ogromnym plusem jest tempo. Gra nie rozwleka się. Akcje są proste, zasady można stosunkowo szybko wytłumaczyć, a sama rozgrywka daje poczucie, że cały czas coś robimy. To bardzo fajna propozycja, kiedy ma się ochotę na area control, ale niekoniecznie na trzygodzinną batalię.

No i wykonanie.

Tutaj Wroth naprawdę robi robotę. Gra prezentuje się świetnie na stole, a jakość komponentów jest dokładnie tym, czego można oczekiwać po produkcji tego typu. Wszystko jest bardzo charakterystyczne, kolorowe i po prostu cieszy oko. Za samo wykonanie podnoszę ocenę z 7/10 do 8/10.
Tutaj Wroth naprawdę robi robotę. Ja po prostu lubię, kiedy gra jest na wypasie, a tutaj zdecydowanie jest się czym nacieszyć. Mamy neoprenowe maty zarówno dla planszy, jak i dla poszczególnych frakcji, mnóstwo żetonów, plastikowe jednostki, kości i całą masę elementów, które razem tworzą naprawdę fajny zestaw.
I co ważne, nie jest to „na wypasie” tylko po to, żeby napchać pudełko komponentami. Wszystko jest bardzo wygodne w użytkowaniu. Gra sprawnie się rozkłada, a później równie sprawnie pakuje z powrotem do pudełka. Przy takiej ilości elementów naprawdę doceniam, że nie trzeba po każdej partii przez pół godziny zastanawiać się, gdzie co powinno trafić.

Ostatecznie mam z Wrothem trochę mieszane odczucia. To nie jest gra, która mnie zachwyciła i sprawiła, że koniecznie chcę natychmiast rozegrać dziesięć kolejnych partii. Nie ma tu jakichś niesamowicie spektakularnych akcji czy ogromnej głębi strategicznej.

Ale z drugiej strony Wroth dokładnie dostarcza to, co obiecuje, szybką, prostą i bezpośrednią walkę o terytorium. Zasady są łatwe do ogarnięcia, partie nie ciągną się w nieskończoność, na planszy cały czas coś się dzieje, a wszystko jest opakowane w naprawdę świetne wykonanie.

7/10 za samą grę. 8/10 za całość dzięki wykonaniu.

Nie jest to dla mnie must-have, ale jako szybkie i łatwe do wytłumaczenia area control sprawdza się naprawdę dobrze, dla tego na razie zostaje w kolekcji. 
Naprawdę świetna gra, dużo możliwości taktycznych, całkiem łatwa, do tego przepięknie prezentuje się na żywo.

Rewelacja.
Rozgrywka bardzo przyjemna z 1 strony bardzo prosta gra w zasadach z 2giej strony naprawdę sporo kombinacji jednak dzięki draftowi kości i losowemu rozmieszczeniu punktów na mapie rozgrywka będzie za każdym razem się różnić. grałem na 3 osoby sama podstawka, świetną sprawą jest czas rozkładania gry w 2,5h udało się zagrać 2 razy wliczając w to rozpakowanie gry zapoznanie z zasadami i pierwszą rozgrywkę która zwykle jest dłuższa bo rozwiązuje się sytuacje sporne (te których nie doczytało się w instrukcji ) , no i jakość komponentów świetna
To dynamiczna gra kontroli obszarów, w której asymetryczne frakcje walczą o dominację nad wyspą Wroth. Każda runda opiera się na draftowaniu kości akcji — to właśnie z nich wynikają ruchy wojsk, rekrutacja, ataki czy zdobywanie zasobów. Mimo dość prostych zasad gra jest mocno taktyczna i wymaga ciągłego reagowania na sytuację na planszy. Największą rolę odgrywa tutaj kontrolowanie regionów i odpowiednie wykorzystywanie zdolności własnej frakcji. Każda działa trochę inaczej, ma własne elitarne jednostki i specjalne umiejętności, więc zmiana frakcji faktycznie zmienia sposób grania. Walki są bezpośrednie, ale pozbawione losowości — bardziej liczy się pozycjonowanie wojsk i dobre wykorzystanie akcji niż szczęście przy rzutach. Lubię za to, że jest znacznie bardziej przystępny niż wiele dużych area controli, ale nadal daje poczucie walki o teren i sprytnych decyzji. Partie są stosunkowo krótkie, a plansza potrafi zmieniać się bardzo dynamicznie. Dla kogo? Dla fanów kontroli obszarów, asymetrycznych frakcji i bezpośredniej interakcji. Jeśli lubisz Root, Kemet albo Blood Rage, ale szukasz czegoś szybszego i łatwiejszego do wytłumaczenia, Wroth może być bardzo ciekawym kierunkiem.
Prosta w zasadach gra. Nasycenie kolorów przytłacza. Konstrukcja mapy mogłaby być bardziej przemyślana. Mimo to da się grać i to całkiem nieźle. Gra choć prosta w zasadach i posiada stosunkowo niewiele akcji i efektów. Jest szybka, nawet na 4 osoby można ją ograć w godzinę. To daje stosunkowo dobry współczynnik tego czego się od niej oczekuje. Frakcji jest 7 z dodatkami co zapewnia różnorodność. Dodatkowo każda posiada 3 karty a podczas gry wybiera się jedną z którą gramy resztę gry. Fajny zabieg zwiększa regrywalność, usprawnia sposób na grę. Niestety cena jest bardzo przesadzona rozumiem założenia producenta co do jakości komponentów, ale mimo to jest za droga. Polecam zagrać ale kupić dopiero jak stanieje.
Szybkie i przyjemne area control. Łatwe zasady pozwalają już od pierwszej rozgrywki dobrze się bawić. Asymetryczne frakcje robią robotę. Gra dobrze się skaluje, nawet we 2 osoby jest intensywnie. Do trybu solo trzeba się przekonać i na pewno nie warto tylko do grania w pojedynkę kupować Wroth. Absolutnie przepiękna szata graficzna i świetna jakość - neoprenowe maty i plastikowe karty, czyli jakość Chip Theory Games.
Ogólnie gra w porządku, ma swoje zalety, międzyinnymi bardzo proste zasady i szybciutka rozgrywka. Niestety dla mnie osobiście, zbyt prosta, czegoś mi w niej brakuje.
Zbyt abstrakcyjny, nudne. Nie polecam na mniej jak 4 graczy. Masz czas i ekipę zagraj w Roota, nie masz ekipy (na 2 osoby) zagraj w Ironwood. Obie opcje lepsze, tańsze i ładniejsze :D
Reklama
Najlepsze gry planszowe, Wsiąść do Pociągu, Catan, Osadnicy z Catanu, najlepsze planszówki, Carcassonne gra, gry planszowe dla 2 osób, gry planszowe sklep, Splendor, Arnak, Everdell, tanie planszówki, gry na imprezę, Brass: Birmingham, Root, Tajniacy, 5 sekund, Pociągi gra planszowa, top gier planszowych, gry planszowe na prezent, Gloomhaven, Monopoly, Terraformacja Marsa, Scrabble cena, Azul, ranking gier planszowych, gry planszowe na imprezę, gry planszowe dla dzieci, top lista, aktualności gier planszowych, zapowiedzi gier, przedsprzedaże planszówek, kalendarz premier, Wiedźmin.
Wykorzystujemy pliki cookies do celów statystycznych, analitycznych, personalizacji treści i reklam oraz celów związanych z bezpieczeństwem naszego serwisu. Korzystanie ze strony planszeo.pl bez zmiany ustawień przeglądarki lub zastosowania funkcjonalności rezygnacji opisanych w Polityce Prywatności oznacza, że pliki cookies będą zamieszczana na urządzeniu, z którego korzystasz. Więcej na temat cookies znajdziesz w Polityce Prywatności dostępnej pod linkiem Polityka prywatności