Od jakiegoś czasu chciałem zagrać w jedną z gier z trylogii Shem Phillipsa. Nawet razy czy dwa miałem okazję, ale nie skusiłem się na rozgrywkę, trochę odstraszały mnie grafiki, które nie są w moim guście.
Wreszcie się przełamałem i usiadłem do stołu, mogę powiedzieć, że nie żałuje.
Bardzo szybki euras na cztery osoby zagraliśmy dwa razy po mniej więcej 1:15-1:20, rewelacyjny czas jak na euro. Rozgrywka idzie Pach, pach jakbyśmy dokładali kolejne cegły do budowy, kolejne zasoby, kolejne budynki, nowi pracownicy i tak do końca. Downtime praktycznie nie występuje, bo akcje idą jak burza.
W grze wcielamy się w architektów, którzy będą starali się zaimponować królowi i zachować swoje szlachectwo, jednocześnie budując nowe budynki na ziemiach królewskich. Niby Worker Placment taki jak każdy, wysyłamy pracowników do lokalizacji, żeby zyskać surowce, nowe plany budowy, nowych pracowników, z ograniczeniem, że nie możemy ich mieć więcej niż pięciu.
Tak naprawdę zupełnie inny, możemy pojmać pracowników innych graczy i wsadzić ich do więzienia. Ilość naszych pracowników w danej lokalizacji pozwala nam zabrać więcej zasobów i zrobić więcej rzeczy tak jak np. w Warsztacie, gdzie możemy pozyskać pracowników z dalszych kolumn.
W związku z tym, od trzech pracowników umieszczonych w jednej lokacji przez jednego z graczy, pozostali będą chcieli ich pojmać, żeby zarobić monety i nie pozwolić na czerpanie korzyści innemu graczowi.
Jak dla mnie negatywna interakcja w eurasach jest super, najgorsze są gry gdzie zupełnie nie interesują nas inni gracze.
Tutaj podczas każdej tury obserwowałem co robią inni i czy mogą mi jakoś przeszkodzić lub ja im.
Kolejne, rzeczy które mi się bardzo podobają w grze, to zróżnicowani pomocnicy, albo dają nam natychmiastową korzyść w momencie zatrudnienia, albo pasywne zdolności poprzez które, zdobywamy więcej zasobów, dostajemy coś więcej za każdym razem kiedy odwiedzamy określoną lokację, są jeszcze tacy którzy dają punkty na koniec gry. Według mnie zwiększa to głębie rozgrywki i powoduje, że każda partia jest inna.
Regyrwyalność zwiększa tor cnót, gdzie staramy się być prawi, bo na koniec gry da nam to kolejne punkty. Natomiast w trakcie rozgrywki opłaca się być szemranymi typami, ponieważ unikamy płacenia podatków oraz możemy korzystać z czarnego rynku, który może nas mocno napędzić. A z drugiej strony możemy dostać sporo kart długu do spłacenia, jeżeli ich nie spłacimy to dostaniemy minusowe punkty.
W zasadzie nie ma jednej recepty możemy zbudować sobie silniczek pod bycie typem z pod ciemnej gwiazdy, ale wtedy nie możemy uczestniczyć w budowie katedry. Musimy to wywarzyć co też jest bardzo fajnym elementem decyzji i strategii na daną rozgrywkę.
Trochę nas nakierowują nasze asymetryczne postacie, zaczynamy z określonym poziomem na torze cnót, z unikalną umiejętnością, określonymi zasobami i pracownikami w więzieniu. Mega mi się to podoba, bez tego po jakimś czasie początek rozgrywki mógłby być bardzo podobny do siebie, a tak za każdym razem startujemy z innego pułapu.
O końcu gry, decydują gracze, każda akcja budowy przybliża koniec gry, lubię takie rozwiązanie w grach. Jak nam dobrze idzie możemy starać się jak najszybciej skończyć grę. Każdy dodatkowy budynek daje nam punkty, pozycja na torze cnót, przyczynienie się do budowy katedry, punkty z kart pracowników na koniec gry oraz minusowe punkty za pracowników w więzieniu.
Zagraliśmy dwie rozgrywki, obie wygrałem, w jednej poszedłem bardziej w bycie czarnym charakterem i korzystanie z przywilejów z tym związanych, nie budowałem w ogóle katedry, za to budowałem bardzo dużo budynków. W drugiej rozgrywce byłem wzorem cnót i nie mogłem przez całą grę korzystać z czarnego rynku, oprócz budowy budynków, przyczyniłem się mocno do pracy nad katedrą. Także dwie zupełnie inne gry i trochę inne strategie.
Jeżeli miałbym się do czegoś przyczepić to początek rozgrywki, jest taki mało satysfakcjonujący każdy idzie po zasoby i robimy proste akcje, potem gra się rozkręca.
Jak na tak szybkie euro i łatwe do przyswojenia zasady, naprawdę super lekka, ale satysfakcjonująca rozgrywka. Nawet grafiki na kartach już mi nie przeszkadzają, podoba mi się, że są spójne i czytelne. Zawsze chętnie zagram, a tym bardziej spróbuje w pozostałe gry z trylogii.
Szkoda, że gry nie ma już dostępnej do kupienia w sklepach.
8/10