Dracula: Klątwa Wampira jest już trzecia grą paragrafową z pod pióra Jonathana Greena, w której zostajemy przeniesieni do mrocznego świata znanego z powieści Brama Stokera. Tym razem możemy wcielić się w jedną z kilku postaci, a każda z nich posiada własną historię, rozpoczyna przygodę w innym miejscu i pozwala spojrzeć na wydarzenia z innej perspektywy. Rozgrywka opiera się na czytaniu kolejnych paragrafów i podejmowaniu decyzji, które prowadzą nas do różnych wydarzeń oraz zakończeń. W książce znajdziemy również testy i inne elementy charakterystyczne dla gier paragrafowych, dlatego jedna zła decyzja może szybko zakończyć naszą przygodę. Recenzja jest bez spoilerów. Jak na razie przeszedłem książkę dwoma postaciami. Jako pierwszego wybrałem Jonathana Harkera i jego historia bardzo przypadła mi do gustu. Jest mroczna, klimatyczna i naprawdę wciągająca. Niestety właśnie tutaj natrafiłem na poważny błąd, który mocno psuje immersję. Mniej więcej w połowie historii, po wybraniu jednej z opcji w konkretnym paragrafie, książka błędnie przenosi nas do kontynuacji, która wygląda tak, jakby pochodziła z zupełnie innej linii czasowej. Historia zostaje nagle ucięta, trafiamy w inne miejsce, a dodatkowo pojawiają się bohaterowie, których wcześniej nie poznaliśmy. Jest to dla mnie spory zarzut i pokazuje pewne niedbalstwo podczas przygotowywania książki. Następnie rozegrałem historię Miny Murray, która została utrzymana w zupełnie innym klimacie. Jest tutaj mniej akcji, a większy nacisk położono na fabułę i wydarzenia, które poznajemy podczas lektury. Niestety również w jej opowieści znalazłem pewną nielogiczność, która potrafi wybić z immersji. Pewne wydarzenie powinno spowodować określoną reakcję bohaterki, jednak gdy podobna sytuacja pojawia się w innym miejscu, autor najwyraźniej o niej zapomniał i nic się nie dzieje. Brak konsekwencji jest tutaj bardzo widoczny. Na ten moment nie rozegrałem jeszcze historii Doktora Johna Sewarda oraz Hrabiego Draculi, dlatego po ich poznaniu z pewnością rozszerzę tę recenzję. Wiem, że w tej recenzji głównie narzekam i wytykam błędy, ale mimo wszystko Dracula: Klątwa Wampira naprawdę bardzo mi się podoba. Fabuła jest interesująca, książkę dobrze się czyta, a kolejne paragrafy sprawiają, że chce się sprawdzić, co znajduje się dalej. Dużym plusem jest również możliwość poznania historii z perspektywy różnych bohaterów, co zachęca do ponownego sięgnięcia po książkę. Na długie, zimowe wieczory jest to pozycja wręcz idealna. Mimo wspomnianych niedociągnięć z chęcią wrócę do niej, aby poznać pozostałe historie i sprawdzić, dokąd tym razem zaprowadzą mnie paragrafy. Podsumowując Dracula: Klątwa Wampira to bardzo klimatyczna i wciągająca gra paragrafowa, której największym problemem są błędy w ciągłości historii i brak konsekwencji w niektórych sytuacjach. Szkoda, ponieważ przy lepszym dopracowaniu mogłaby być naprawdę genialną paragrafówką. Mimo wszystko dobrze się przy niej bawiłem i z chęcią sprawdzę pozostałych bohaterów. Moja ocena to 8/10 gdyby nie minusy opisane wyżej ocena była by wyższa o jedno oczko.