Amerykańska wioska Roanoke, 1587. Do wioski przyjeżdża Łowca Czarownic, w poszukiwaniu niebezpiecznej Czarownicy. Dziewięciu mieszkańców wioski jest podejrzanych i tylko grający Czarownicą wie, kto jest prawdziwą wiedźmą. W każdej turze dwóch graczy używa swoich pionków akcji na aktywnych mieszkańcach wioski, aby dobierać karty, zagrywać karty i zdobywać wpływy. Co więcej, wiedźma może w...
czytaj dalej
Wspaniała, asymetryczna dwuosobowa gra z ukrytą tożsamością. Zarówno grając wiedźmą, jak i łowcą człowiek bawi się wyśmienicie i próbuje rozgryźć przeciwnika. Mata bardzo ułatwia rozgrywkę i jest pięknie wykonana, więc polecam wszystkim fanom tytułu.
Pagan: Tajemnica Roanoke to asymetryczna gra dwuosobowa. Jeden gracz wciela się w Wiedzmę, która chce odprawić rytuał, drugi przybiera rolę Łowcy, który ma za zadanie zidentyfikować Wiedźmę wśród wieśniaków. Głównymi mechanikami w grze są: zarządzanie ręką oraz worker placement. Gracze mają 3 pionki, które wysyłają do wieśniaków. Wykonują akcję oraz rozmieszczają sekrety i poszlaki. Każdy gracz ma swoje unikalne talie i własne akcje. Po pięciu partiach wciąż nie rozgryzłam tej gry, wciąż odkrywam coś nowego, pomimo zagrywania tych samych kart. Jednak one wychodzą w różnych momentach, dzięki czemu gra pomimo swojego określonego formatu, potrafi być zaskakująca i dynamiczna. Kiedy gracze poznają już karty, partie stają się potyczką umysłów, w której wygra sprytniejszy. Nie czułam za bardzo, żeby losowość dobieranych kart mi w jakiś sposób przeszkadzała. Rozgrywka trwa na tyle długo, że rozkładają się te karty i nie można na nie zrzucić całej winy. Nie powiedziałabym, że jest to gra dedukcyjna, bo w moich partiach absolutnie tego nie czuję, dużo bardziej widzę tu eurosuchara, w którym optymalizujemy swoje ruchy i analizujemy planszę po rozegraniu tury przeciwnika. Pagan podoba mi się, choć czuję, że ledwo poznałam tę grę. Wciąż wygranie w nią jest dla mnie zagadką.
Ocena po 5 partiach. 3 gry jako Wiedźma, 2 jako Łowca. Średni czas gry = 127 min.
Dla kogo? Dla osoby która szuka wymagającej dwuosobowej rozgrywki, w której sporo jest grania nad stołem. Dla osób, które potrafią blefować lub (zakładając że zawsze będą grali łowcą) potrafią ten blef rozszyfrować. Nie bardzo do granie z dziećmi. Już pal licho temat ale gra jest ciężka i mózgożerna.
O co chodzi? Mamy XVIw. Na wyspę Roanoke przybywa łowca, którego jedynym zadaniem jest zdemaskowanie oraz likwidacja wiedźmy. Jednak podejrzanych jest 9, a każdej z tych osób, źle z oczu patrzy jednak eliminacja niewinnych osób nie jest rozwiązaniem.
W praktyce mamy tu asymetryczna grę karciana w której jeden z graczy jest wiedzmą ukryta wśród wieśniaków(tylko wiedźma zna swoją tożsamość, która losuje na początku partii). Wiedźma do swej dyspozycji ma natychmiastowe uroki, tajemnicze eliksiryz które pouwarzeniu dają różne efekty, czary wprowadzające zmiany na całą rozgrywkę oraz swojego wiernego chowańca, który będzie jej pomagał w osiągnięciu celu w postaci odprawienia rytuału.
Łowca natomiast będzie pozyskiwał stronników pomagających mu w każdej rundzie odkrywał nowe lokacje w których będzie mógł wykonywać akcje, a także wprowadzał do rozgrywki karty śledztwa które będą dawać mu bonusy(albo przeszkadzać czarownicy) podczas korzystania z przysług poszczególnych wieśniaków.
Generalnie łowca musi zdjąć podejrzenia z wszystkich niewinnych wieśniaków i tym samym schwytać czarownice lub wyeliminować ją strzałem w głowę - jednak nie może strzelać bez namysłu, bo po trzecim niewinnym trupi wieśniacy sami postanowią go osadzić(tj. przegrywa)?
Czarownica natomiast musi odprawić rytuał na "swoim" wieśniaku, ale nie może za szybko się "sprzedać" aby nie ponieść natychmiastowej śmierci.
Wrażenia: Lubię Pagana chociaż robi mi z mózgu kisiel i strasznie potrafię zamulić w trakcie planowania akcji. Początkowo miałem wrażenie, że Łowca ma tu łatwiej jednak to raczej kwestia predyspozycji i po prostu nie każdy nadaje się do blefu, bądź jego rozszyfrowywania. Póki co grałem tylko w podstawkę, która daje ma mi sporo do zaoferowania, ale ciekawy jestem możliwości budowania tali - zwłaszcza że z mojej perspektywy parę kart było dla mnie w każdej partii bezużytecznych. Rozgrywka z reguły zajmuje nam ok. 1/3 Marka tj. jedną godzinę, co w moim odczuciu jest taka długością w sam raz.
Wykonanie: Jestem fanem oprawy graficznej tej gry, bo w mojej ocenie idealnie prasuje do tematu i klimatu. Wszystko jest też czytelne i dość dobrze wykonane - chociaż nie wyobrażam sobie grania bez koszulek.
Gra bardzo klimatyczna. Świetny tytuł pojedynkowy. Asymetryczny. Przyjemna wizualnie. Pojawia się dużo dodatków.
Ale:
- zasady nie są proste,
- symbole używane na kartach są nieczytelne i utrudniają rozgrywkę (może ludzie z lepszym wzrokiem tego nie odczuwają).
Najlepsze gry planszowe, Wsiąść do Pociągu, Catan, Osadnicy z Catanu, najlepsze planszówki,
Carcassonne gra, gry planszowe dla 2 osób, gry planszowe sklep, Splendor, Arnak, Everdell,
tanie planszówki, gry na imprezę, Brass: Birmingham, Root, Tajniacy, 5 sekund, Pociągi gra planszowa,
top gier planszowych, gry planszowe na prezent, Gloomhaven, Monopoly, Terraformacja Marsa,
Scrabble cena, Azul, ranking gier planszowych, gry planszowe na imprezę, gry planszowe dla dzieci, top lista,
aktualności gier planszowych, zapowiedzi gier, przedsprzedaże planszówek, kalendarz premier, Wiedźmin.
Wykorzystujemy pliki cookies do celów statystycznych, analitycznych, personalizacji treści i reklam oraz celów związanych z bezpieczeństwem naszego serwisu.
Korzystanie ze strony planszeo.pl bez zmiany ustawień przeglądarki lub zastosowania funkcjonalności rezygnacji opisanych w Polityce Prywatności oznacza, że pliki cookies będą zamieszczana na urządzeniu, z którego korzystasz.
Więcej na temat cookies znajdziesz w Polityce Prywatności dostępnej pod linkiem Polityka prywatności