Home
Szukaj
Premiery
Moje gry
Menu

Res Arcana

Liczba graczy: 2 - 4
Czas gry: 20 - 60 minut
Wiek od: 12 lat
Trudność: Trudność Trudność Trudność
Autorzy: Thomas Lehmann
Dodruk: 22.07.2022
Wydanie polskie: Rebel
Wydanie oryginalne: Sand Castle Games
Na czterech krańcach świata niebo pokryło się chmurami, oceany zmieniają kolor, a powietrze wibruje od magii. W przytłumionym świetle pracowni alchemicznej, na ośnieżonym szczycie świętej góry i w ruinach milczącej świątyni potężni magowie przygotowują się do konfrontacji. Uprawiają i zbierają składniki potężnych eliksirów, które skupiają w sobie całą magię tego świata i pozwalają tworzy... czytaj dalej

Oceny użytkowników

8,0 /10
Bardzo dobra

Na podstawie 489 ocen i 43 opinii

Dodaj opinię

Rozkład ocen

10
17%
9
22%
8
32%
7
15%
6
8%
5
3%
4
1%
3
0,4%
2
0,6%
1
0,4%

Najczęściej chwalone

wysoka jakość wykonania duża regrywalność krótki czas rozgrywki duża głębia strategiczna proste zasady niski próg wejścia

Najczęściej krytykowane

za mała interakcja wysoki próg wejścia słaba jakość wykonania
Gra która niedawno biła jakieś dziwne rekordy cenowe. Zagrałem z ciekawości. Pierwsze, co się rzuca w oczy to bardzo mało kart na ręku, co zmusza do adaptacji taktyki do tego co dał nam los. Maksymalizujemy wysiłki, by z tego co mamy osiągnąć jak najwięcej. Gra bardzo regrywalna, ale zmuszająca do wysiłku intelektualnego, choć losowość ma tutaj duży wpływ na rozgrywkę.osobiscie polecam alchemika dla początkujących. Ikon jest sporo, zasad kilka, ale gra fajna.
Wreszcie zagrałem w dobrą grę Thomasa Lehmanna!

Res Arcana to kompaktowa gra karciana o budowaniu silniczka, w której wcielamy się w magów rywalizujących o potężne artefakty, miejsca mocy i pomniki. Największym wyróżnikiem jest fakt, że przez całą rozgrywkę operujemy zaledwie ośmioma kartami, które otrzymaliśmy. Zmusza to do dokładnego planowania i maksymalnego wykorzystania dostępnych możliwości, zamiast liczenia na dobieranie coraz lepszych kart.

Nie spodziewałem się, że gra oparta na zaledwie ośmiu kartach może dać tyle możliwości. Początkowo wydawało mi się, że będzie zbyt prosta i nudna, ale jest w niej dużo kombinowania i planowania. Każda karta ma znaczenie, a satysfakcja z dobrze zbudowanego silniczka jest naprawdę duża.

Najbardziej podoba mi się to, że gra nie marnuje czasu, gramy tylko do 10 punktów. Nie ma tu zbędnego rozwlekania rozgrywki, od początku trzeba podejmować konkretne decyzje, a każda akcja ma znaczenie. Partie są krótkie, więc może pojawić się ochota szybkiego rewanżu.

Gra oczywiście nie jest idealna. Na początku trudno ocenić wartość kart, więc pierwsze partie są bardziej nauką niż świadomym planowaniem. Czasem też można odnieść wrażenie, że startowa ręka mocno wpływa na przebieg rozgrywki. Brakuje mi również trochę większej interakcji między graczami, bo przez większość czasu każdy skupia się na rozwijaniu własnego silniczka. Gra jest trochę zbyt "sucha". Klimat magów i potężnych artefaktów jest bardziej na ilustracjach niż na stole. Przez większość czasu patrzyłem raczej na symbole i zależności między kartami niż czułem, że tworzę jakieś magiczne imperium.

Mimo tych niedogodności bardzo dobrze bawiłem się przy partii. Res Arcana na pewno będzie nagradzać doświadczenie i znajomość kart, dzięki czemu z każdą kolejną rozgrywką będzie można odkryć nowe możliwości. Może nie nie imponuje liczbą elementów, ale pokazuje, że dobrze zaprojektowana mechanika potrafi obronić się sama.

Podsumowując dobra, przemyślana gra, do której chętnie wrócę. Nie jest pozbawiona wad, ale jej zalety zdecydowanie przeważają i spokojnie mogę ją polecić osobom lubiącym strategiczne gry z budowaniem silniczka.

7/10 
Świetna, ładnie zilustrowana karcianka. Na całą grę mamy do dyspozycji jedynie 8 kart i musimy sobie z tym radzić.  Z tego właśnie powodu gra zaczyna się w momencie draftu kart. Już wtedy musisz obrać strategię gry. Raz obrana strategia raczej już zostanie z tobą do końca - nie będzie czasu na zmiany, bo gra jest wyścigiem o punkty.  Punktów do zdobycia jest (przy graniu z dodatkami) zaledwie 13 - kto pierwszy, ten lepszy. Co ciekawe, jest prawie pewne, że nie zagrasz wszystkich ośmiu kart z ręki. Nie starczy czasu, a dzięki odrzucaniu karty pozyskujesz cenne zasoby. 
Ilustracje w klimacie fantasy. Mielenie zasobami, kupowanie monumentów i enklaw mocy. Naprawdę sprytna karcianka. 
Wady: karty są cienkie i wyginają się na wszystkie strony. Gra i dodatki zostały zaprojektowane wcześniej, a potem sztucznie rozdzielone - typowy skok na kasę. Ale i tak warto kupić. 
Każdy gra ze sobą brak interakcji, nie ważne co robi przeciwnik, ważne żeby być szybszym od niego. Po kilku rozgrywkach gra się nudzi, bo nie oferuje nic więcej, niż zamiany ikonek, jedne na drugie.
Bardzo orginalna gra właściwie karciana. Losowo dostajemy talię 8 kart i 2 magów. Przeglądamy wszystkie karty wybieramy jednego maga i gramy. Choć talia gracza jest losowa i oparta na mieleniu surowców zawsze można coś z tego skleić w sensowną całość. Budujemy silniczek akcji żeby zagrać w tablo jak najwięcej swoich kart. Gra jest przyjemniejsza niż mogłoby się wydawać. Miałem o niej o wiele gorsze zdanie zanim zagrałem. Gameplay recenzję czy inne media nie oddają przyjemności z zagrania samemu. Świetnym pomysłem przy tym jest wyścig. Kto pierwszy zdobędzie 10 punktów. Ale lepiej jest w jednej rundzie zdobyć jeszcze więcej bo 10 Uruchamia koniec gry a zwycięzcą zostaje ten co ma najwięcej na koniec. Jest ładna i niepowtarzalna i choć nie dostępna polecam zagrać przy pierwszej dogodnej okazji.
Res Arcana to pięknie wydana gra, która oferuje sporo możliwości strategicznego kombinowania oraz element negatywnej interakcji – czyli wszystko to, co lubię najbardziej. Niestety, symbole na kartach są tylko częściowo intuicyjne: część z nich jest łatwa do zrozumienia, natomiast inne okazały się mniej czytelne, co nieco zniechęciło moich współgraczy. Być może jednak, gdybyśmy rozegrali więcej niż trzy partie, ich interpretacja stałaby się bardziej naturalna i przystępna.
Res Arcana to karciana gra strategiczna, w której wcielamy się w magów rywalizujących o kontrolę nad enklawami mocy oraz kartami monumentów. Każdy z graczy rozpoczyna rozgrywkę z 10 kartami w talii, wybranym wcześniej magiem posiadającym unikatową umiejętność oraz przedmiotem magicznym. W trakcie gry zagrywamy karty, wykorzystujemy ich zdolności, przetwarzamy różne rodzaje esencji i staramy się zbudować jak najsprawniej działający silniczek produkcji zasobów oraz punktów. A wygrywa gracz, który pierwszy zdobędzie minimum 10 punktów. Muszę przyznać, że Res Arcana naprawdę mnie zaskoczyła. Gra nigdy nie była jakoś szczególnie reklamowana czy zachwalana na kanałach planszówkowych. Sam do niej podchodziłem bez większych oczekiwań i zdecydowałem się na zakup ze względu na jej wygląd. Okazało się jednak, że jest to naprawdę solidny tytuł, który z czasem stał się jedną z moich lepszych gier w kolekcji. Najbardziej podoba mi się to, że pomimo niewielkiej liczby kart, którymi dysponujemy przez całą rozgrywkę, musimy wycisnąć z nich wszystko, co się da. Czasem trafiają się również takie karty, które początkowo wyglądają na mało przydatne i nie oferują niczego, co bezpośrednio pomogłoby by nam w realizacji naszej obranej strategii. Jednak z każdą kolejną partią widać coraz wyraźniej, że każda karta jest tutaj dobrze zaprojektowana i gdy użyjemy ją we właściwy sposób może przynieść nam zwycięstwo. Kombinowanie jak połączyć ich zdolności, jak przetwarzać esencje i w którym momencie sięgnąć po miejsce mocy daje sporą satysfakcję. Gra jest przy tym szybka, bardzo elegancka mechanicznie i praktycznie pozbawiona zbędnych elementów. Jest to jedno z lepszych karcianych euro w jakie grałem. Na pochwałę zasługuje również oprawa graficzna gry. Ilustracje są bardzo ładne, przyciągają wzrok i sprawiają, że gra bardzo dobrze prezentuje się na stole. Warto też wspomnieć o bardzo dobrze zaprojektowanym insercie w pudełku, wszystkie elementy mają swoje miejsce, a dodatkowo znajdziemy tam tackę na żetony esencji, co bardzo ułatwia przygotowanie gry i utrzymanie porządku w trakcie rozgrywki. Wielka szkoda tylko, że tak dobra gra nie doczeka się już dodruku, ani wydania nowej dwuosobowej wersji po polsku - rebel wstydź się. Podsumowując Res Arcana to świetna, kompaktowa gra karciana oferująca dużo decyzji przy stosunkowo prostych zasadach. Każda partia przebiega trochę inaczej, a odkrywanie nowych kombinacji kart sprawia sporą frajdę. To jeden z tych tytułów, do których chętnie się wraca i który potrafi zaskoczyć nawet po wielu rozegranych partiach. Moja ocena to 8/10.
Bardzo przyjemna gra, gdzie z ośmiu kart musimy uzyskać jak największy wynik punktowy. Początkowe karty dobieramy w sposób losowy lub tzw. draft. Mechanika budowy silnika jest genialna, wciąż odkrywam nowe powiązania między kartami. Interakcja miedzy graczami nie jest zbyt wielka i polega na głównie na podbieraniu zasobów lub kart. Piękne ilustracje i praktyczna wypraska na elementy, która zapewnia szybsze rozpoczęcie i spakowanie gry oraz mieści oba rozszerzenia. Do gry wydano dwa dodatki, które bez problemu mieszczą się w dedykowanym insercie.
Esencja - nomen omen - mielenia zasobów. Nieduża i moim zdaniem niezbyt trudna gra głównie karciana, w której musimy zdobyć raptem 10 punktów. W tym celu zmieniamy jedne zasoby w drugie, aby w końcu pozyskiwać karty dostarczające punkty. Mimo wszystko gra jest dosyć specyficzna i nie jest bardzo szablonowa. Ciekawym pomysłem jest wylosowanie talii początkowej składającej się z 8 kart (w pewnym sensie mechanizm taki znany jest też z zupełnie innej gry jaką jest Mindbug - ale poza tym generowaniem początkowej talii te gry różni prawie wszystko). Reszta rozgrywki jest w miarę prosta - zagrane karty produkują zasoby, które możemy wykorzystać na zagranie kart (z ręki lub z "rynku"). Możemy też aktywować różne zdolności zagranych kart lub odrzucić karty dla szybkiego pozyskania dodatkowych zasobów. Gra jest dosyć porządnie wydana (z fajnym i użytecznym insertem), grafik nie oceniam, bo to kwestia gustu (to nie do końca "moja" kreska).
Nie porwało mnie to budowanie silniczka mimo powszechnej sympatii. Dla mnie powtarzalne, mało ekscytujące i ogółem nie mam potrzeby powrotu, chociaż nie mogę powiedzieć że to słaba gra.
Na początku zdawała się trudna i skomplikowana, ale po dłuższej chwili okazało się, że to tylko kwestia obycia z ikonografią i przyjemne myślenie nad opracowaniem dobrego silniczka. Klimatyczna oprawa graficzna dodaje uroku. W naszej pierwszej rozgrywce dwie osoby zachwycone i chętnie zagrają jeszcze, dla jednej okazała się za trudna i nie siądzie już z nami do niej :) ja osobiście polecam.
Wydaje mi się, że bardzo niedoceniana gra, często pomijana w rankingach. Dobra relacja cena/jakość/zabawa/kombinowanie. Kilka kart, którymi robimy cuda aby zdobyć 10 punktów najszybciej. Początkowo zamieszanie z ikonami, ale w miarę poznawania ich po 2-3 grach jest już bardzo płynnie. Na plus wykonanie komponentów i zadbanie o szczegółowość wykonania. Każda karta jest inna i ma inną świetną grafikę. Serio bardzo klimatyczne ilustracje. Świetnie że jest podajnik na żetony, a wypraska mieści karty w koszulkach. Tak powinna być wydawana każda gra. To powinien być standard. Kilka partii rozegranych w dwie osoby, świetna zabawa i serio, każda rozgrywka jest inna a i karta która najpierw wydawała się taka se, w innej kombinacji jest po prostu super! Czaiłem się na tą grę jakieś dwa lata, w końcu znalazłem ją pod choinką.
Jeśli chodzi o gry na budowanie silniczka i wyciąganie z tego "combosów" to jest to moja ulubiona gra. Gra jest ślicznie wykonana i mega mi siedzi klimat magów. Mamy ograniczoną ilość kart, które znamy od początku, ale dobieramy w trakcie gry, więc wiemy, co może nam wejść i na tej podstawie zdobywamy esencję żywiołów, by z kolei za nie odpalać efekty z kart, czy enklaw czy pomników, które potem zakupujemy. Na początku każdej rundy też wybieramy artefakt, który pasuje do naszego stylu gry i co rundę możemy go zmienić.
Jedna z moich ulubionych gier. Fajnie wygląda, setup dzięki świetnej wyprasce jest ekspresowy. Zdecydowanie promuje znajomość, z każdą kolejną partią gracz staje się w tym kombinowaniu coraz lepszy. Gra polega na budowaniu silniczka z dostępnych kart, przedmiotów, monumentów. Zasady są proste jednak z początku nie do końca tak łatwo załapać co i jak. Ale jak kliknie to już płynie 😊
Gra w której wcielamy się w magów i z zaledwie kilkoma kartami będziemy próbować zebrać jak najwięcej esencji i złota, aby móc zdobywać nowe lokacje i punkty zwycięstwa. Zasady są dość łatwe, ikonografia czasem trochę toporna, ale mamy dobrze rozpisane wszystko na kartach pomocy dla każdego gracza.
Mechanika gry - doskonała. Satysfakcjonujące budowanie silniczka z kart i efekt kuli śnieżnej. Niestety strona graficzna czyli klimat gry jest koszmarny- jakieś wiedźmy, pentagramy, płonące palce itd. Podczas gry wielokrotnie wybuchaliśmy śmiechem na te żenujące nazwy kart - "nakręcana zjawa". Mam nadzieję, że autor zaimplementuje tą mechanikę w jakieś przyzwoite uniwersum. Gra opuściła kolekcję.
Budowanie silniczka z 8 kart, zdolności postaci i wymienianej zdolności dodatkowej by zarządzać surowcami i jupować monumenty i relikty dające punkty. O tyle co same karty pozyskane w drafcie są róznorodne to reszta na której bazuje zdobywanie 10 punktów do zwycięstwa jest dość stała nie zależnie od ilości graczy.
Bardzo lubię ten tytuł ❤️. Począwszy od obłędnego wykonania i jednej z najlepszych wyprasek (spokojnie mieści grę z dodatkami i ma podajnik na surowce, dzięki czemu rozłożenie gry trwa tylko chwilkę), po bardzo fajnie działającą mechanikę. Niby wszytko takie proste: 8 kart, 10 punktów zwycięstwa, ale jak tu trzeba kombinować, jak analizować co już mam i jak tu najlepiej rozwinąć swój silniczek... A jaka satysfakcja jest, jak się to uda 💪. Jedyny minus to, że jeśli w rozgrywce bierze udział osoba, która już ten tytuł ma dobrze ograny i nowicjusz, to niestety szanse tego drugiego są niewielkie. Wszystko przez to, że bardzo ważna jest w tej grze znajomość kart i dokładna analiza jak one mogą ze soba współgrać. W grze mamy także możliwość przeprowadzenia draftu, zamiast losowego otrzymania kart i polecam właśnie wybierać tą opcję, ponieważ draft pozwala na większą kontrolę nad swoją talią i lepsze dostosowanie strategii do dostępnych kart 😉.
Bardzo dobry tytuł, w którym mając 8 kart musimy rozkręcić swój silniczek, zdobyć 10 punktów i wygrać ;) Gra jest niesamowicie dobrze wykonana, zarówno graficznie jak i jakościowo, na uwagę zasługuje świetna wypraska. W mojej opinii sama podstawka jest grą dobrą, ale po kilku partiach może być nieco powtarzalna, za to z dodatkami gra robi się doskonała. Dodają one mega dużo pozytywnego kontentu i nie woybrażam sobie już gry bez nich.
Mózg paruje. Bardzo fajna gra, w której trzeba kombinować. Do tego w świetnej cenie! Dostajesz 8 kart i radź se! Wykonaj bardziej optymalne zagrania i zdobądź przewagę nad przeciwnikiem. Bardzo dobrze działa na 2 graczy. Super podajnik na esencję i w ogóle cała wypraska, udało mi się w niej zmieścić jeszcze dwa dodatki. Ocena po 4 partiach. W 2 i 3 graczach. Średni czas 54 min.
Wielu ludzi mam wrażenie odbija się od tej gry, a jest to absolutnie jedna z moich 5ciu najlepszych gier wszechczasów. Jeśli rozumiesz co tam trzeba robić to jest bez pudła jedno z najlepszych o ile nie najlepsze euro w naszym planszowym świecie.
Autorstwa Toma Lehmana, czyli gościa od legendarnego RftG. Karcianka z piktogramami. Poznajesz je, zrozumiesz, to zobaczysz jaki skarb nabyłeś. Bo gra jest niepozorna na pierwszy rzut oka: draftujesz 8 kart, i z nich masz ukręcić wynik. Co? Jak? Czym? Otóż właśnie.. odpowiednie rozpoznanie kart w fazie draftu i wykorzystanie drzemiącego w piktogramach potencjału gwarantuje nie tylko zwycięstwo, ale bezgraniczne poczucie satysfakcji.. zrobiłem to. Na czterech, pięciu kartach.. wow.. Bo niestety trzeba to powiedzieć głośno: gra wymaga i preferuje znajomości kart. Jeżeli nowicjusz usiądzie z ogranym graczem - nawet nie zauważy kiedy przegrał. Ale mimo to, gra jest świetna. Dziwię się, że nie stała się grą turniejową. Bo mimo, że jest 4-ro osobowa, najczęściej gram w nią w duecie. Dodatkowym atutem jest dobra jakość, niewielki gabaryt i cena (+/- 100 PLN) co jest super ceną. Polecam próbować, u mnie jedna z ulubionych.. Ps. Daję poziom trudny, w znaczeniu wykorzystania potencjału gry. Żeby się do niego dobrac, trzeba się wysilić.. 😉
Ta gra to mistrzostwo świata. Ale jest droga i wymaga dodatków. Plus pamiętajcie żeby grać z draftem, który niby jest opcjonalny.
Res Arcana to chyba jedno z największych zaskoczeń ostatnich czasów. Gra w minimalizm. Masz raptem kilka kart i sobie jakoś musisz poradzić. Próbujemy tu stworzyć silniczek z kart i innych komponentów jakie pozyskamy podczas gry. Finalnie to wyścig do 10 punktów. Duży plus za wykonanie. Gra jest bardzo ładna, a wypraska z podajnikiem na surówce bardzo użyteczna.
Mocno regrywalny tytuł. Jak się przyswoi ikonografię na kartach to gra staje się genialna. Mechanika polega na budowaniu silniczka z kart pod generowanie kolejnych surowców esencji, co w konsekwencji przybliża nas do osiągnięcia konkretnego celu. Jedynie żałuję, że tak późno odkryłem ten tytuł. Od dziś na pewno jeden z moich ulubionych, idealnie skrojony pod 2 graczy.
Mocno niedoceniony tytuł na rynku. Jest trochę zasad do przyswojenia, a właściwie bardziej symboli, w których trzeba się odnaleźć, a potem czysta przyjemność. Zbieramy surowce, wykorzystujemy zdolności kart i rozwijamy swój obszar gry. Każdy gracz robi po jednej akcji, więc rundy idą dynamicznie. Świetny tytuł !
Super gra karciana w której do dyspozycji mamy tylko 8 kart w danej grze (nie licząc jednej z naszą postacią) gdzie musimy łączyć tak bonusy z kart aby jak najszybciej zdobyć wymaganą liczbę punktów. Mnogosc połączeń między kartami jest ogromna, praktycznie każdym początkowym zestawem da się wygrać. Gra jest bardzo ładna, na każdej karcie jest inna grafika(!). Fenomenalna wypraska która mieści podstawkę wraz z dodatkami a do tego zawiera pojemnik na meple, dzięki czemu grę szybko się rozkłada. Dodatkami jeszcze lepsza.
Nie masz jeszcze Res Arcana w swojej kolekcji? To szybko napraw ten błąd! Gra jest pięknie wydana, super wypraska, grafiki świetne w klimatach fantasy, ale oprócz pięknego wyglądu gry, uwagę przyciąga mechanika! Dawno nie było takiej gry, która oferuje tak dużo za niewielką ilość kart na ręce. Tutaj nie ma mowy o losowości, czy braku szczęścia - nie. Tutaj po drafcie kart, wybieramy i wykonujemy akcje tak, aby jak najwięcej soków i korzyści wycisnąć z tego co mamy w ręku i przed sobą. Zarządzanie surowcami jest tutaj istotne, bo żeby coś osiągnąć potrzebujemy to, ale żeby mieć "to", musimy zrobić "tamto". Piękno gry tkwi w tym, że mamy duże pole manewru z małą ilością kart na ręku - polecam!
Nie jestem zwolennikiem gier w dużą ilością rekwizytów, na dodatek o małych rozmiarach. Ale w tej grze to mi nie przeszkadza. Gra staranie wykonana, przemyślany insert mieszczący nawet dwa dotychczas wydane dodatki. Fascynujące grafiki, niepowtarzalność rozgrywek. Ciekawe czy zostaną wydane kolejne dodatki?
Dość przyjemna gra. Szybka w wytłumaczeniu, ale już trudniejsza w wygraniu. Ograniczona liczba kart na ręce i w decku wcale nie umniejsza możliwości gracza. Dzięki temu, że do gry wchodzi tylko kilka kart, mamy sporą regrywalność. Minusem dla mnie jest to, że po kilkunastu partiach występują pewne schematy postępowania i trzeba robić przerwy między rozgrywkami, żeby znowu na świeżo cieszyć się grą.
Res Arcana nadaje się doskonale na wprowadzanie nowych graczy do świata gier planszowych. Zapoznanie się z ikonografią na kartach w szybki i przejrzysty sposób objaśnia wszystkie ich funkcje. Pięknie się prezentuje wizualnie, ilustracje są zróżnicowane i się nie powtarzają. Zawiera wygodny i praktyczny insert w którym idealnie mieści się cała zawartość, a wszystkie elementy gry ogółem są bardzo dobrej jakości, jak na tak przystępną cenę. Doczepić można się jedynie do może niezbyt licznej ilości wszystkich kart i miejsc mocy po dłuższym ograniu tego tytułu, ale dla tych którzy tego potrzebują są już kolejne dodatki.
Bardzo dobra karciana gra. Wykonanie na pięć z plusem, pod względem jakości komponentów jak i zminimalizowania czasu przygotowania do gry. Ograniczenie w postaci ośmiu kart na grę wnosi świeży powiew do kolekcji. Trzeba kombinować w obrębie tego co się ma, a nie liczyć na rozbudowę talii. Będzie często ogrywana.
Dla kogo? Gra jest mała, tak więc nie wymaga dużo miejsca. Zasady są dość proste i o ile pierwsza rozgrywka może z początku budzić pewne pytania, to po paru turach wszystko staje się jasne i klarowne. Gra nie jest też długa. Nawet w 4 graczy można się z powodzeniem zamknąć w 30min. Co do wieku potencjalnych użytkowników to myślę, że gracz 10+ będzie już w miarę dobrze ogarniał. O co chodzi? W grze wcielamy się w grupę użytkowników magi, którzy zmierzą się w popisach swoich umiejętności celem udowodnienia, który z nich wykaże się największym kunsztem. W grze zagrywamy, karty używamy umiejętności już zagranych zdobywamy zasoby oraz monumenty, a wszytko po to żebyśmy jako pierwsi zdobyli oznaczona ilość punktów. Odczucia? Poczynając od instrukcji muszę powiedzieć, że jest koszmarna. Czytałem ja parokrotnie i powiem szczerze, że nawet znajac zasady jej niezrozumiem. Co do samej gry jest naprawdę bardzo dobra. Ilość elementów, które posiada każdy z graczy nie powala jednak z każdą runda nasz silniczek ładnie się rozwija co jest totalnie satysfakcjonujące i sprawia, że człowiek czuje się na swój sposób mądry. Ponad to duzym plusem dla mnie jest również szybkość rozkładania i rozgrywki. Nie zawsze mamy czas i miejsce żeby grać pełna rozgrywkę w jakieś euro. Tymczasem Red Arcana rozkładamy byle gdzie w 5 min. Gramy i szybko składamy, a gra jest w pełnoprawnym euraskiem. Wykonanie: Gra jest bardzo ładna. Zasoby mimo iż nie szczególnie wymyślne różnią się wyraźnie od siebie i całkiem dobrze się prezentują. Dodatkowo są umieszczone w wygodnym w obsłudze plastikowym insercie. Jakoś elementów nie pozostawia miejsca na szczególną krytykę, a ilustracje i grafiki są bardzo ładne i dodają uroku tej suchej grze. Ikonografia i gdy już ją poznamy również jest czytelna i nie budzi wątpliwości.
Aktualnie jedna z moich TOP gier w kolekcji. To zwiekszanie sie mozliwosci w miare rozgrywki, plus piekne wydanie i emocje towarzyszace tworza genialny tytul. Gra przede wszystkim przyciaga oko na poczatku. Gra w ktorej musimy wymaksowac punkty z 8 kart. To jak ich uzywamy decyduje o zwyciestwie. Polecam zaczac od draftu kart. Zmniejsza to losowsc w dociagu tych 8 kart ktore zostaja z nami na cala gre
Zgłębiamy arkana rzeczy tajemnych. Gromadzimy, wymieniamy, przekształcamy drewniane esencje, żeby zbudować najlepszy ośmiokarciany silniczek, jaki jest w stanie wymyślić pokręcony umysł maga. Rozkręcanie magicznego silniczka bardzo dobrze wychodzi w tandemie. Interakcja pomiędzy graczami zachodzi i może być smoczo złośliwa lub korzystnie sytuacyjna, ale nie zmienia szczególnie charakteru i wrażeń z gry względem poszerzonego składu graczy. Na dwóch magów bardzo dobrze czuć presję wyścigu do punktowej mety, co pomaga w mobilizacji swoich umiejętności kombinatoryki stosowanej. Genialna gra.
Reklama
Najlepsze gry planszowe, Wsiąść do Pociągu, Catan, Osadnicy z Catanu, najlepsze planszówki, Carcassonne gra, gry planszowe dla 2 osób, gry planszowe sklep, Splendor, Arnak, Everdell, tanie planszówki, gry na imprezę, Brass: Birmingham, Root, Tajniacy, 5 sekund, Pociągi gra planszowa, top gier planszowych, gry planszowe na prezent, Gloomhaven, Monopoly, Terraformacja Marsa, Scrabble cena, Azul, ranking gier planszowych, gry planszowe na imprezę, gry planszowe dla dzieci, top lista, aktualności gier planszowych, zapowiedzi gier, przedsprzedaże planszówek, kalendarz premier, Wiedźmin.
Wykorzystujemy pliki cookies do celów statystycznych, analitycznych, personalizacji treści i reklam oraz celów związanych z bezpieczeństwem naszego serwisu. Korzystanie ze strony planszeo.pl bez zmiany ustawień przeglądarki lub zastosowania funkcjonalności rezygnacji opisanych w Polityce Prywatności oznacza, że pliki cookies będą zamieszczana na urządzeniu, z którego korzystasz. Więcej na temat cookies znajdziesz w Polityce Prywatności dostępnej pod linkiem Polityka prywatności