Świetna dwuosobówka, z masą bardzo asymetrycznych frakcji/bohaterów, w których mamy banalne zasady.
Kazda rozgrywka to połaczenie talii dwóch bohaterów, których kontrolujemy i dobieranie z wierzchu talii po jednej karcie, aż do jej skończenia. Na początku mamy tylko dwie karty. Później dokładamy do tej talii w wybrane miejsce jedną kartę z trzech (rozbudowa talii), ale z zachowaniem miejsc poprzednich kart.
Cały myk robi tak świetną rozgrywkę we wzajemne rozgryzanie się, kombinowanie co zagra przeciwnik, ale też pamiętanie co i gdzie już miał.
Bardzo duży potencjał na dodatki oraz wg. mnie na scenę turniejową. Szkoda, że w Polsce już nic więcej z tego nie wyjdzie (no chyba, że ktoś przejmie licencję po Kaczkach od Scorpionsów).