Turlanka z kartami i naparzaniem się i zbieraniem symboli z kart wikingów. Nieco w stylu gier typu Dice Throne.
Jednak Valhalla w swojej podstawowej wersji jest znacznie łatwiejsza od DT i chyba też mniej emocjonująca.
To nie jest szał, to nie jest nic strategicznie rozbudowanego, to jest losówka, w której można się ponaparzać z innymi. Mam jednak wrażenie, że na więcej graczy może być nieco przyjemniejsza niż na dwóch.
Nie było źle, ale też kompletnie nic nie urwało.