Oceny recenzentów
𝑾𝑰𝑨𝑻𝑹𝑨𝑲𝑶𝑾𝑶
Był taki czas w naszym planszówkowym życiu, kiedy zachwycałyśmy się grami, z kołami, które się obracają podczas rozgrywki. Był Tzolkin Kalendarz Majów, Origins Pierwsi Budowniczowie, długo długo nic i nagle na naszej drodze pojawiło się "Wiatrakowo". Gra wydana przez nowe wydawnictwo na polskim rynku - Gramatury (w oryginale @boardanddice ).
Gra od początku ujęła nas swoją tematyką, wykonaniem i swoją lekkością, wśród tych pięknych tytułowych wiatraków i kolorowych tulipanów 🌷
Dla wszystkich wielbicieli eurogier to niezły egzemplarz!
Można w niej za wieeele rzeczy zdobyć punkty no i na tym się skupmy, bo o to przecież chodzi, o zwycięstwo! 😄
Żartujemy... przecież wiadomo, że o wspólną zabawę podczas ogrywania świetnych gier 😉
Na wstępie instrukcji dowiadujemy sie, że GRA MA TURY, oczywiście 😅 taki smaczek.
Główne elementy stanowią:
🔸plansza główna
🔸planszetki ogrodów
🔸planszetki wiatraków
Na początku swojej tury na planszy głównej ustalamy prędkość wody za pomocą zastawki, ustalamy poziom wody i płynnie przechodzimy do swojego koła wiatraka. Od prędkości wody zależeć będzie o ile będziemy mogli je przekręcić, także już na samym wstępie trzeba sobie sprytnie zaplanować, na czym nam w tej turze zależy i jaką akcję planujemy wykonać.
Na podstawowych kolach występują te same akcje tylko dla każdego gracza w innej kolejności. Prawe, mniejsze koło odpowiada za obniżenie poziomu wody (bo nie możemy doprowadzić do powodzi! 😱) natomiast na lewym znajdują akcje, które możemy wykonać w trakcie swojej tury:
🔸zdobycie kafelka ulepszenia - czyli ulepszenie akcji znajdującej się na naszym kole
🔸budowa wiatraka - wiatraki budujemy na planszy głównej, zapewniają nam dodatkowe korzyści i punkty na koniec gry, za zasadzone tulipany
🔸zdobycie karty ulepszenia - możemy umieścić je przy planszetce ogrodu w miejscu dla pomocnika (raz na turę daje korzyści) lub w miejscu kontraktu (zapewnia punkty na koniec gry)
🔸wizyta na bazarze - zdobycie lub/i sadzenie tulipanów określonych kolorów
🔸sadzenie tulipanów - posadzenie tulipanów na planszy ogrodu zapewnia na koniec gry sporo punktów, jednak trzeba zwrócić uwagę w jaki sposób te tulipany sadzić by nie dostać punktów minusowych
🔸handel morski - pozyskanie tulipanów lub korzyści znajdujących się na odkrytej karcie
Rozgrywka w "Wiatrakowo" nie trwa wiecznie. Gdy czerwona szprycha naszego koła zrówna się lub minie czerwoną strzałkę, przesuwacie swojego pionka na polach kalendarza. Gdy któryś z graczy dotrze na pole z numerem IV, rozgrywana jest ostatnia runda i gra dobiega końca.
Liczenie punktów jest łatwe i jak już wspomniałyśmy można ich uzyskać naprawdę sporo. Nie zapominajcie też o zachcince królowej 👑
Poczynając od wykonania przez rozgrywkę, nie mamy się do czego przyczepić. Rozgrywka długo trwa? Jak to przy eurasach 🤷🏼♀️
Rozgrywka dwuosobowa jest przyjemna, nie odczuwamy nudy i nadmiernej straty czasu.
Mimo tej rywalizacji i wyścigu po punkty, gra nie ma dużej negatywnej interakcji. Wprowadza sielski klimat i aż się czujemy zapach tych tulipanów 😉🌷
🔹Ilość graczy: 1-4
🔹Wiek graczy: 14+
🔹Czas gry: 45-90 minut
Ależ ta gra jest przyjemna!
Podoba mi się w niej prostota i przejrzystość zasad, a jednocześnie fajna głębia i spięcie z tematyką.
Ta gra to symulator Holandii - budujemy i ulepszamy nasze wiatraki, hodujemy, a co za tym idzie sadzimy i zbieramy tulipany (rzadkość ich kolorów i ceny rynkowe mają znaczenie!), oraz wypełniamy jak najlepsze kontrakty.
Gra ma fajny system rozwoju naszego wiatraka i koła. Dokładamy do niego kafelki, usuwając poprzedni, dzięki temu rozwijamy naszą paletę akcji.
Do tego dochodzi bardzo ładne wykonanie i naprawdę fajnie odczuwalna tematyka.
Naprawdę dobra giera :)
Wiatrakowo to gra, w której mamy coś, co bardzo doceniam w tego typu planszówkach. Mam tu na myśli progres wykonywanych akcji, że na początku możemy zrobić jakaś jedną małą rzecz, a potem rozwijając naszą planszetkę, talię czy inny element w zależności od tytułu. Robimy więcej, tworzymy jakieś combosy, ciągi akcji, które dają satysfakcję podczas rozgrywki, to jest to, co lubię.
W Wiatrakowie doświadczamy tego poprzez pozyskiwanie kart i kafelków ulepszeń, możemy na przykład wykonać dwie akcje główne, albo zdobyć dodatkowe tulipany lub kasę i punkty zwycięstwa. Czujemy ten rozwój i staramy się wtedy tak zaplanować kolejne rundy, aby zmaksymalizować bonusy, jak najczęściej wykorzystywać karty i kafelki, które zdobyliśmy.
Grając w Wiatrakowo ma się wrażenie, że cała gra sprowadza się głównie do sadzenia tulipanów. Całą strategię i zagrywane akcje należy według mnie dopasować pod tę akcję. Dodatkowo niektóre z akcji, które mamy dostępne wydają się wyraźnie słabsze od innych i sprawiają wrażenie dolepionych, aby ich liczba na kole się zgadzała. Oczywiście to karty i kafelki ulepszeń powodują, że niektóre akcje stają się mniej opłacalne, a one same powodują duży impact na rozgrywkę, że zmieniają dosyć mocno „przydatność” akcji – lepiej kręcić kołem po te akcje, które mocniej bonusują i współgrają z tym co już mamy na planszetce.
Gra wykonana jest przepięknie, niestety zajmuje zbyt dużo miejsca, jak na to, co ma do zaoferowania. Oczywiście ma do zaoferowania całkiem sporo, fajny rozwój swojego tulipanowego imperium, punktowanie za wiele różnych rzeczy, a samo planowanie jest satysfakcjonujące.
Na pewno brakuje trochę większej interakcji (zwłaszcza tej negatywnej) z pozostałymi graczami, ale jakaś ona jednak tu jest (zadanie wspólne, bonusy za tor czasu, market i stawianie wiatraków), ale gra się przyjemnie! ~ Mateusz