Opinia dotyczy rozgrywki solo.
Zacznę od instrukcji (akurat tu nie ma znaczenia, że to solo), której polskie tłumaczenie jest fatalne. Zasady są miejscami opisane niezrozumiale, czasem druga część zadnia przeczy pierwszej (na zasadzie "wymień dwie karty ale tylko jedną"), a czasem nie ma w ogóle informacji istotnej dla rozgrywki. Bez angielskiej instrukcji się nie obejdzie.
Gra jest dosyć prosta, kombinowanie na podstawowym poziomie, klimat LOTR jest jedynie w pojawiających się postaciach i przeciwnościach. Ogólnie solo to trochę pasjans - gramy na 4 ręce, widzimy po 4 karty dla postaci i kombinujemy jak ułożyć kolejność lew (kto i w jakiej kolejności ma wziąć, jaki kolor, by spełnić cele danego bohatera). Po turze, dobieramy znowu do 4 kart na ręce więc pojawia się element losowości.
Nie lubię grać solo kilkoma postaciami ale tutaj ma to sens i stanowi podstawę kombinowania.
Postaci się zmieniają w miarę postępu "fabuły" - odchodzą, pojawiają się nowe, wracają stare, a ich cele bywają modyfikowane przez karty przeciwności.
Każdy rozdział to inne wyzwanien, ale uwaga! -
gra rozkręca się ok 5-6 rozdziału, także warto poczekać.
Podsumowując - lekka gra, z niskim poziomem wejścia, frustrującą instrukcją. Początkowo nawet mnie wciągnęła i dobrze się bawiłem ale po 11 rozdziałach odczułem lekką monotonię. Na pewno jeszcze do niej wrócę.
Sposób rozgrywki różni się nieco solo, dla 2 i dla 4 postaci także można tę grę odkrywać 3 razy :)