Home
Szukaj
Premiery
Moje gry
Menu
79,95 zł
Dostępna

Brian Boru

Liczba graczy: 3 - 5
Czas gry: 60 - 90 minut
Wiek od: 14 lat
Trudność: Trudność Trudność Trudność
Autorzy: Peer Sylvester
Premiera: 11.05.2023
Wydanie polskie: Portal Games
Wydanie oryginalne: Osprey Games
W Brian Boru gracze rywalizują o kontrolę nad średniowieczną Irlandią dzięki podbojom, przebiegłości i małżeństwu. Odeprzyj najazdy Wikingów, zbuduj klasztory, aby rozszerzyć swoje wpływy, i zapewnij sobie wsparcie w miastach i wioskach w całej krainie. Brian Boru łączy mechaniki kontroli nad terytorium (area control), zbierania lew i draftu kart oferując intensywną, głęboko interaktywn... czytaj dalej

Oceny użytkowników

Mapa Irlandii w średnio atrakcyjnej wizualnie, oraz średnio przemyślanej ikonograficznie grze podzielona jest na kilka regionów, a w każdym z regionów jest po kilka miast, z początku wszystkie są neutralne. Całość robi wrażenie nieco amatorskiej roboty, a ikonki na pierwszy rzut oka mogą być niejasne. Jak można się domyśleć, za posiadane miast będziemy punktować (najwięcej "siły" w każdym regionie przy spełnieniu warunków minimum zajętych miast), ale nie tylko za to. Przyznam, że punktacja jest dość nieprzejrzysta i moim zdaniem kontrowersyjna, a za niektóre rzeczy zaskakująco mało punktujemy. A miasta, podzielone z niewiadomych powodów na 3 kolory - żółty, czerwony i niebieski - są  zdobywane w bardzo prosty sposób: za pomocą karty odpowiedniego koloru (lub białego jokera) o najwyższej liczbie z licytujących. W 4-osobowej rozgrywce przykładowo kart mamy 6 na ręku, z czego 5 po kolei zagrywamy w każdej rundzie, a jedną odrzucamy, co oznacza, że 5 neutralnych miast przy każdym rozdaniu kart otrzyma swojego właściciela - konkurenta do władzy nad irlandzką wyspą. I to jest główna część rozgrywki. Często będziemy się jednak nie decydować na walkę o dane miasto, zamiast tego zbieramy z dołu karty nagrodę pocieszenia: monety (po uzbieraniu 5, co jest całkiem sporo, możemy kupić dowolne, niezajęte miasto na mapie), tor listów miłosnych do księżniczki (m.in. dodatkowe punkty zwycięstwa), żetony wikingów (zwycięzca każdej rundy w ilości żetonów decyduje o zniszczeniu jednego miasta najsłabszego w tym obszarze przeciwnika), czy żetony krzyży (małe wzmocnienie w wybranym regionie). Odnoszę wrażenie, że te obszary, choć wydają się równoważne na kartach, w cale takie nie są, i krzyże nie są tak ważne jak się wydają, natomiast przegranie w ilości żetonów wikingów może się mocno zemścić. Gra nieco rozprasza, i to niepotrzebnie, uwagę na kilka  wspomnianych  obszarów, i musimy na początku rundy zdecydować które karty (bo one się przekładają na "siłę" w każdym obszarze) zachowujemy na ręce, by je następnie zagrać. I niewielkie mamy tu pole, bo większość przekazujemy przeciwnikom, a oni następnie nam, już po przefiltrowaniu. Jeden ciekawy plus tego w Brian Boru jest następujący: możemy pośrednio wpływać na ruchy przeciwnika, któremu przekazujemy karty - po analizie sytuacji na planszy, często jasno widać w dalszych rundach na czym komu zależy, np. na którym regionie, czy na krzyżach itp. Oczywiście każdy wzsystkiego chce mieć najwięcej, ale przy tylko paru zagranych kartach niewiele damy radę zrobić, więc czasem dając np. żółtą silną kartę przeciwnikowi (bo sobie zostawiliśmy np. jedną z zamiarem uzyskania wikingów, a inną w wygranej licytacji na niebieskie miasto) możemy pośrednio wpłynąć na jego decyzję o "ataku" na miasto w pożądanym przez niego regionie. I to jest najlepsza część gry. Po za tym jednak rozgrywka nie powala. Obserwujemy jak mozolnie mapka zapełnia się naszymi żetonami, a czasem niewiele możemy zrobić przy użyciu kart, które trafiły nam do ręki, a przeciwnik mający silniejsze kart w danej rundzie sprzątnie nam sprzed nosa region, o który od paru rund walczyliśmy, i vice versa. Nie jest to ciężki tytuł, wręcz bardzo prosty, jednak nadmiar zasad może onieśmielać na początku. Polecam zagrać i sprawdzić, jednak niekoniecznie kupić.
Spoko gierka. Bardzo prosty tricktaking. W zasadzie każdy z tych wpływów, o które walczymy jest bardzo spoko. Fajne jest to, że wygramy dane rozdanie czy nie to i tak coś zrobimy. Dobra gra na taki chillout po czymś cięższym
Kontrola obszaru napędzana trick-takingiem siadła mi bardzo. Emocje są do końca, począwszy od draftu, przez decyzje czy zagrać kartę, by wygrać lewę i przejąć miasto, czy lepiej przegrać i odpalić dolną akcję. Rywalizacja toczy się nie tylko na samej planszy, ale też w trzech innych obszarach, które mają wpływ na mapę. Super gra na godzinkę.
Reklama
Najlepsze gry planszowe, Wsiąść do Pociągu, Catan, Osadnicy z Catanu, najlepsze planszówki, Carcassonne gra, gry planszowe dla 2 osób, gry planszowe sklep, Splendor, Arnak, Everdell, tanie planszówki, gry na imprezę, Brass: Birmingham, Root, Tajniacy, 5 sekund, Pociągi gra planszowa, top gier planszowych, gry planszowe na prezent, Gloomhaven, Monopoly, Terraformacja Marsa, Scrabble cena, Azul, ranking gier planszowych, gry planszowe na imprezę, gry planszowe dla dzieci, top lista, aktualności gier planszowych, zapowiedzi gier, przedsprzedaże planszówek, kalendarz premier, Wiedźmin.
Wykorzystujemy pliki cookies do celów statystycznych, analitycznych, personalizacji treści i reklam oraz celów związanych z bezpieczeństwem naszego serwisu. Korzystanie ze strony planszeo.pl bez zmiany ustawień przeglądarki lub zastosowania funkcjonalności rezygnacji opisanych w Polityce Prywatności oznacza, że pliki cookies będą zamieszczana na urządzeniu, z którego korzystasz. Więcej na temat cookies znajdziesz w Polityce Prywatności dostępnej pod linkiem Polityka prywatności