Gra z hukiem powróciła po latach niebytu, z nową oprawą (która dzieli ludzi) i cieszę się, że mam ją w kolekcji <3
Na maxa proste zasady, bez zbędnych rzeczy. Walka prosta jak budowa cepa. Trzy rodzaje kart, z eposami na czele, jako taki gamechanger.
Niestety figureczki (plastiki) nie są wybitnie dobre jakościowo.
Ja mam ogromny fun z grania w Inis, cieszy mnie ta gra, oko również (chociaż okładka przepiękna nieco odstaje od zawartości) i nie zamierzam przestawać - plus na pewno pójdę w dodatki jeszcze w bieżącym roku (2026).