Muśnięcie srogie po sentymencie z dzieciństwa.
Cztery żółwiaczki, do tego ich przydupasy oraz dwóch złoli - Shredder oraz Krang.
Znów genialne wykonanie - na BGG widać jak duża grupa pracowała nad graficznym przedstawienie całej serii.
A do tego IDEALNIE dopasowanie mechaniczne do każdego złola i bohatera. Za mną kilka rozgrywek, grałem każdym żółwiem i bawiłem się wybrornie.
Sporo zmiennych, mnóstwo regrywalności, zmiany poziomów itp. Idealnie uzupełnienie serii.
EDIT: Póki co tylko Michelangelo grany pojedynkowo (przeciwko Nobunaga i Raptorki) i bardzo przyjemny do walk 1vs1 :)