Oczy całego świata zwrócone są na Syberię, gdzie olbrzymi meteoryt rozbił się przy rzece Tunguskiej, budząc pradawne zepsucie. Ekspedycja doktora Tarkowskiego zapuszcza się w dziką tajgę, aby zbadać meteoryt i jego wpływ na okolicę. Żądni przygód bohaterowie niedawnych wojen finansują własne wyprawy, w poszukiwaniu chwały, przygody i pradawnych artefaktów dawno zapomnianej, mrocznej cyw...
czytaj dalej
Bardzo przyjemna i dość szybka gra. Ciekawy system wyboru akcji oraz rozbudowy własnego mecha pozwalający pokombinować i nie spalić sobie mózgu. Czuć też, że jest to wyścig. Świetny tryb solo.
Trzeba zacząć od tego, że Ekspedycyje znacząco różnią się od Scythe, choć istnieją pewne podobieństwa. To dwie różne gry i przed pierwszą rozgrywką warto mieć to na uwadze. Ekspedycyje skupiają się głównie na dobieraniu kart, umiejętnym zagrywaniu ich w taki sposób, aby wykorzystać ich zdolności oraz na efektywnym poruszaniu się mechem i korzystaniu z akcji, które widnieją na kaflach. Nie czułam zbytnio klimatu czającego się zagrożenia, które musimy zniwelować, ale mi to nie przeszkadzało. Natomiast bardzo podoba mi się aspekt rywalizacji i wyścigu pomiędzy graczami, ponieważ zależy nam na zebraniu jak największej liczby monet i szybkiemu umieszczeniu czwartej gwiazdki na torze chwały, by zakończyć grę. Brak interakcji pomiędzy graczami nie jest dla mnie problemem, choć możemy być czasami wredni, wchodząc mechem na pole, które inny gracz chce właśnie odwiedzić albo wziąć bądź posprzątać kartę ze stołu, którą przeciwnik chciałby pozyskać. Asymetryczne zdolności mechów wydają mi się dobrze zbalansowane, co sprawia, że każdym z nich da się wygrać. Gra ma swoje wady, dla mnie jest to brak rekompensaty dla osób, które nie mają możliwości pozyskać robotników w pierwszych turach, niewykorzystywanie monet albo dodatkowa tura dla gracza, który odpalił koniec gry. Ilustracje Jakuba Różalskiego oraz świetnie wykonane mechy dodatkowo umilały mi grę. Jeśli miałam wrócić do Ekspedycji, to najchętniej w 2- lub 3-osobowym składzie.
Zmiana na 3.5 po trzech partiach.
Na razie moje wnioski są takie:
- jest to znacznie prostsza gra od Scythe, z mniejszą ilością elementów i możliwości
- prawie brak interakcji między graczami - zabieranie sobie pól do przemieszczania się, czy też wyścig o pewne rzeczy - dla mnie to nie jest negatywna interakcja, a na pewno niebezpośrednia
- gra jest piękna - kafle mają cudowne grafiki Jakub Różalskiego, karty tak samo, nasza planszetka, no i figurka mecha - od razu powiem, gdyby to było osadzone w innych realiach i w innym wyglądzie, to ocena byłaby niższa
Zmiana oceny, bo tez i rozgrywki dwie kolejne mialem lepsze. Fajna do popykania, odpalania umiejek i dobrze, jak juz sie pozna karty, zeby silniczek dzialal nam lepiej. Brak klimatu juz mnie tak nie razi, bo gra jest prze pię kna!
Najlepsze gry planszowe, Wsiąść do Pociągu, Catan, Osadnicy z Catanu, najlepsze planszówki,
Carcassonne gra, gry planszowe dla 2 osób, gry planszowe sklep, Splendor, Arnak, Everdell,
tanie planszówki, gry na imprezę, Brass: Birmingham, Root, Tajniacy, 5 sekund, Pociągi gra planszowa,
top gier planszowych, gry planszowe na prezent, Gloomhaven, Monopoly, Terraformacja Marsa,
Scrabble cena, Azul, ranking gier planszowych, gry planszowe na imprezę, gry planszowe dla dzieci, top lista,
aktualności gier planszowych, zapowiedzi gier, przedsprzedaże planszówek, kalendarz premier, Wiedźmin.
Wykorzystujemy pliki cookies do celów statystycznych, analitycznych, personalizacji treści i reklam oraz celów związanych z bezpieczeństwem naszego serwisu.
Korzystanie ze strony planszeo.pl bez zmiany ustawień przeglądarki lub zastosowania funkcjonalności rezygnacji opisanych w Polityce Prywatności oznacza, że pliki cookies będą zamieszczana na urządzeniu, z którego korzystasz.
Więcej na temat cookies znajdziesz w Polityce Prywatności dostępnej pod linkiem Polityka prywatności