Smoki z głębin to bardzo przyjemna gra rodzinna, w której układamy tetrisa, ale zamiast płytek mamy smoki składające się z drewnianych znaczników, co moim zdaniem prezentuje się znacznie ładniej. Podoba mi się również spora interakcja wśród graczy, ponieważ stawiamy nasze smoki na wspólnej planszy, rywalizując o najlepsze pola oraz kontrolę w danym morskim królestwie. To zdecydowanie bardziej do mnie przemawia niż gry, w których każdy ma swoją planszetkę i układa na niej kafelki.
Gra bardzo dobrze skaluje się na każdą liczbę graczy i nie trwa zbyt długo, bo spokojnie możemy ją rozegrać w max. 60 minut w pełnym składzie. Polecam ją również mniej doświadczonym graczom, ponieważ nie ma skomplikowanych zasad. Jest to z pewnością kolejny udany tytuł Simona Lucianiego, który jest współautorem tej gry.