Mimo różnych scenariuszy zabrakło mi jednak większej różnorodności między partiami. Mam wrażenie, że kolejne rozgrywki przebiegają dość podobnie i choć zmienia się historia oraz niektóre elementy, to sam schemat gry pozostaje w dużej mierze taki sam. Przez to po kilku partiach zaczęło mi brakować czegoś, co mocniej odróżniałoby poszczególne rozgrywki.
Rozgrywka jest dynamiczna i krótka – u mnie trwała od 60 do 90 minut. Ten tytuł może być również świetnym sposobem na wprowadzenie osób spoza naszego hobby do świata gier planszowych, przyciągając ich tematem.
Co mi się podoba
- Tworzenie własnego tableau oraz kombinowanie jak ułożyć karty, aby powstały nam kombosy.
- Główkowanie, w które symbole inwestować.
- Dogadywanie się z innymi graczami oraz obserwowanie jakie symbole zbierają.
- Rekompensata w postaci punktów doświadczenia, zwłaszcza dla graczy, którzy nie zainwestowali w symbol dominujący.
Co mi się nie podoba
- Tak jak może być odczuwalny jest klimat podczas czytania historii, to niestety zabrakło go w trakcie pozostałej części r
- Podczas rozgrywania rundy mało zwracamy uwagę na fabułę, bardziej skupiamy się na symbolach, które nam podeszły w kartac
- Po jakimś czasie możemy poznać wszystkie alternatywne zakończenia danej opowieści.
- Kolejne rozgrywki przebiegają dość podobnie.